Dorota już 5 razy oblewała egzamin na prawo jazdy. Tym razem postanowiła sprawę załatwić inaczej. Namówiła egzaminatora na krótki wypad do lasu, gdzie dokładnie wypolerowała mu pałkę swoim językiem.
Kiedy podjeżdżasz pod laski 5-metrową limuzyną, żadna dupeczka ci nie odmówi. Tak było i tym razem. Na wielkim siedzeniu cadillaca Ania dała się wyruchać z każdej strony :)